Drugim ważnym wydarzeniem w tym roku była wizyta w Wilnie. Po drodze do Wilna odwiedziliśmy Białystok, gdzie podczas naszej niedawnej wizyty przybyło nam wielu przyjaciół.
Celem naszego wyjazdu było nawiedzenie Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie, Ostrej Bramy oraz miejsc związanych z życiem Świętej Faustyny i Sługi Bożego Michała Sopoćki.
Gościnę i nocleg zapewniły nam siostry ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, które otrzymały od Metropolity Wileńskiego dom, w którym przed wojną mieszkał ks. Michał Sopoćko.
W niedzielę rano uczestniczyliśmy we mszy świętej w kościele św. Teresy, w bezpośrednim sąsiedztwie Ostrej Bramy. Msza była odprawiana po polsku, a kościół wypełniony był Polakami.
Nasza grupa w najbardziej charakterystycznym miejscu Wilna, w Ostrej Bramie.
W modlitwie przed cudownym obrazem Matki Bożej Miłosierdzia mogliśmy odnaleźć pokój i radość.
Mieliśmy okazję odwiedzić także miejsca ważne dla naszej kultury narodowej. Miejscem takim jest klasztor Ojców Bazylianów, gdzie w 1823 roku był więziony Adam Mickiewicz. Tu właśnie rodziła się postać Konrada z III części "Dziadów".
Spacer uliczkami wileńskiej starówki zaprowadził nas w bardzo ciekawe miejsca.
Byliśmy świadkami zmiany flag przed Pałacem Prezydenckim.
Udało nam się także dotrzeć do domu, w którym mieszkała siostra Faustyna. Dom ten obecnie jest poddany gruntownej renowacji i wkrótce będzie przeznaczony na muzeum Świętej.
Wnętrza domu są już przygotowane do przyjęcia zwiedzających.
Przy domku Świętej Faustyny spotkaliśmy się z Markusem Pranasem, człowiekiem, który o Świętej Faustynie i księdzu Sopoćce wie prawie wszystko.
Mieliśmy także w planach wizytę u Braci Jezusa Miłosiernego - nowego zgromadzenia męskiego założonego w Wilnie. Braci jednak nie było i mogliśmy tylko podziwiać z daleka budynek kościoła, który bracia odnawiają.
Na zakończenie małe wyjaśnienie dla tych, którzy szukają zdjęć z Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Otóż zdjęć takich nie ma, gdyż nasz fotograf Przemek tak był poruszony wizerunkiem Pana Jezusa, że z wrażenia nie zrobił tam ani jednego zdjęcia...